Jak przewozić narty?

Aby zabrać na urlop narty, większość kierowców musi zaopatrzyć się w odpowiednie akcesoria. Podpowiadamy, co warto kupić.

Przewóz nart

Przewóz nart

Dwie pary nart można od biedy przewieźć w samochodzie typu kombi ze złożoną kanapą bądź autem wyposażonym w rękaw do transportu długich przedmiotów (choć nie jest to zbyt bezpieczne ani mile widziane w wielu krajach). Jednak aby przewieźć więcej, trzeba skorzystać z uchwytów lub boksu bagażowego.
Dla laika patrzącego na sklepową półkę z belkami bazowymi i uchwytami narciarskimi wszystkie produkty tego rodzaju będą na pierwszy rzut oka wyglądać prawie jednakowo. Trzeba się jednak bacznie przyglądać, bowiem w rzeczywistości uchwyty różnią się bardzo, i to nie estetyką, ale zupełnie podstawowymi walorami użytkowymi. Podobnie jest zresztą z boksami.
Dlatego serdecznie doradzamy kupowanie tego rodzaju wyposażenia w specjalistycznym sklepie, a nie w supermarkecie. Przeszkolony personel, dysponujący firmowymi katalogami producentów, pozwoli optymalnie dobrać sprzęt do auta i… kieszeni.

Podstawa to bagażnik bazowy

Bagażników (belek) bazowych znajdziemy w sklepach bez liku. Wytwarzane są w trzech podstawowych odmianach. Pierwsza to belki mocowane do fabrycznych relingów dachowych samochodu, pozostałe przytwierdza się bądź do specjalnych punktów montażowych przewidzianych przez producenta auta, bądź do krawędzi dachu (ten ostatni wariant jest najgorszy, bowiem zwykle grozi zarysowaniami lakieru).
W ofercie są belki stalowe oraz aluminiowe (te drugie są oczywiście lżejsze i na ogół nieco ładniejsze, ale też droższe). Tegoroczna nowość to belki Whispbar (na fot.) o profilu zaprojektowanym na kształt skrzydła – aerodynamiczne i bardzo ciche.

Najlepsze rozwiązanie przewożenia nart samochodem

Popularność uchwytów do przewozu nart maleje, bo spadają ceny boksów dachowych. Boks to rozwiązanie dużo wygodniejsze – można w nim przewozić nie tylko narty, lecz także wszelkie inne (byle nie za ciężkie) ładunki, zarówno zimą, jak i podczas letnich podróży.

Jeszcze kilka lat temu za markowy bagażnik z umiarkowanym wyposażeniem trzeba było zapłacić kilka tysięcy złotych. Tegoroczna nowość – Taurus Junior Xtreme – ma m.in. trzypunktowy zamek centralny, siłowniki sprężynowe podtrzymujące klapę podwójnego działania, system szybkiego montażu do belek bazowych i taśmy do mocowania bagażu. Cena (w zależności od pojmeności – od 400 do 600 l): od 669 do 999 zł.

Nie zapominajmy o bezpieczeństwie podczas przewozu nart!

Narty w uchwytach dachowych powinno się przewozić tyłem do przodu, bowiem jeśli skierujemy nosy w kierunku jazdy, narty będą stawiać znacznie większy opór aerodynamiczny. Zwiększy to hałaśliwość ładunku, a – co gorsza – może doprowadzić do rozluźnienia uchwytów mocujących.
W Polsce jest mało prawdopodobne, by policjant (wyjąwszy jakieś oczywiste odstępstwa od przepisów ruchu i zdrowego rozsądku) zwrócił uwagę na sposób transportu nart, jednak w krajach „narciarskich” za przewożenie ich w kabinie bądź noskami do przodu możemy zostać ukarani mandatem.
nPewność mocowania belek bazowych, uchwytów, nart
w uchwytach oraz boksów należy sprawdzić po przejechaniu kilkunastu kilometrów i na każdym postoju. W instrukcji obsługi znajdziemy zalecenia co do maksymalnej prędkości jazdy.

Jeśli uchwyty, to raczej patentowe

Zupełnie podstawowa sprawa to zdolności przewozowe. W zależności od konstrukcji uchwyty pozwalają na przewóz od 3 do 6 par nart (lub od 2 do 4 snowboardów). Jeśli zamocowanie uchwytu do belek bazowych wymaga skorzystania z jakichkolwiek narzędzi, lepiej odstąpić od zakupu – nowoczesne uchwyty montuje się bez śrubokręta czy kombinerek, co najwyżej potrzebne są akcesoria (kluczyk) dostarczane przez producenta.

Najlepsze modele (z tzw. wysuwaną szyną, na fot. Inno Rail Slider, ok. 500 zł) pozwalają na wysunięcie dolnej części poza obrys samochodu, co bardzo ułatwia montaż nart na wysokich autach.




Szukaj hoteli -

Data zameldowania

calendar

Data wymeldowania

calendar